Zdjęcie ilustracyjne. Krystian C. z Grupy (pow. świecki) za znieważenie załogi karetki pogotowia dostał karę w postaci ograniczenia wolności.

Zdjęcie ilustracyjne. Krystian C. ©K_kapica_afk

Mężczyzna za znieważenie załogi karetki pogotowia dostał karę w postaci ograniczenia wolności, ponadto musi każdemu z członków zespołu ratowniczego zadośćuczynić poprzez wypłatę po 200 zł. Musi pokryć też koszty sądowe. Wyrok nie jest prawomocny.
Ratownicy medyczni z podstacji w Grupie (powiat świecki) postanowili sprawę zgłosić do organów ścigania prawa. – Nie możemy pozwalać na to, że będziemy obrażani i opluwani podczas wykonywania obowiązków służbowych, niesienia pomocy – argumentuje decyzję o oddaniu sprawy do sądu Mirosław Bałka, jeden z członków zespołu ratowniczego, który brał udział w zdarzeniu. Wezwanie dotyczyło udzielenia pomocy mężczyźnie leżącemu na chodniku.
Medycy po przyjeździe na miejsce, podeszli do pacjenta. Ten na ich zapytania co mu dolega, bardzo wulgarnie odpowiedział…( cytat nie nadaje się publikacji). Po chwili stanął i poproszony by wszedł do karetki, zaczął rzucać się na drzwi pojazdu i próbował je wyrywać. Pluł też na ekipę ratowników. Wezwano patrol policji. Zdarzenie to znalazło finał na sali sądowej. O innym wyroku czytaj też: Wyzywał i kopał załogę pogotowia w Grudziądzu. Sąd go ukarał Agresywny pacjent, usłyszał zarzut znieważenia funkcjonariuszy publicznych podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Kilka dni temu zapadł wyrok. – Oskarżony został uznany winnym tego, że podczas udzielania mu pierwszej pomocy znieważył ratowników medycznych, był agresywny, używał wulgarnych słów i pluł – mówi „Pomorskiej” Maria Krutnik-Ratkowska, prezes Sądu Rejonowego w Świeciu. – Oskarżony został skazany na sześć miesięcy ograniczenia wolności poprzez potrącanie mu 10 proc. wynagrodzenia na rzecz Placówki Opiekuńczo – Wychowawczej w Bąkowie. Ponadto został zobowiązany do wypłacenia każdemu członkowi zespołu ratowniczego zadośćuczynienia w wysokości 200 zł. Musi pokryć też koszty sądowe. Ratownicy: – Wyrok nie jest surowy, ale jest ostrzeżeniem dla innych Jak orzeczenie sądu ocenia Mirosław Bałka, pokrzywdzony ratownik medyczny? – Wyrok nie jest surowy, ale nie chodziło nam też o to, by był to najwyższy wymiar kary. Najważniejsze, że wyrok jest sygnałem dla innych pacjentów, że za takie zachowanie można ponieść konsekwencje. Cieszymy się, że sąd dostrzegł winę pacjenta. Za znieważenie funkcjonariuszy grozi grzywna, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do jednego roku. 

Czytaj więcej: http://www.pomorska.pl/wiadomosci/grudziadz/a/plul-i-wyzywal-ratownikow-medycznych-z-grupy-pod-grudziadzem-dostal-wyrok,12992052/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

three × one =

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress