Monthly Archives Lipiec 2017

Niepokój naszego ciała jest w znacznej mierze niepokojem nieznanego

Można by więc symbole podzielić na cielesne i bezcielesne, tzn. bliżej i dalej operujące w stosunku do zasadniczych procesów życiowych. Podział taki byłby jednak bardzo sztuczny, gdyż nigdy nie wiadomo, w którym miejscu najbardziej „bezcielesny” symbol dotyka cielesności.

więcej

Zetknięcie się z sygnałem niebezpieczeństwa

Nie można właściwie zetknąć się bezpośrednio z samym niebezpieczeństwem, gdyż takie zetknięcie w wielu wypadkach oznaczałoby własną zagładę. Można zetknąć się z sygnałem niebezpieczeństwa i odpowiednio do sygnału zareagować. Na tym polega ochronne działanie lęku: jest to uczucie, które wychodzi naprzeciw grożącemu niebezpieczeństw sięga w przyszłość opierając się na informacjach pochodzących ze świata zewnętrznego, a także z własnego ciała. Na podstawie tych informacji tworzy się obraz przyszłości, obraz groźny, prowokujący do przyjęcia postawy ucieczkowej („od”). Samo zetknięcie z niebezpieczeństwem wyzwala raczej ból, ogólny szok ustroju lub powoduje śmierć. Nie zawsze jest nawet czas na to, by zmobilizować się do postawy lękowej.

więcej

Detoksykacja alkoholowa ile kosztuje?

Detoksykacja alkoholowa

możliwości by wyjść z danego nałogu bywają różne. Wiadomo, że każdy człowiek mimo wszystko jest troszkę inny, co oznacza, że właściwie od niego samego będzie mogło zależeć, w jaki sposób na pewne sprawy będzie mógł się zapatrywać. Nie od dziś wiadomo, że mimo wszystko dezoksydacja alkoholowa to szansa dla właściwie każdego. Dlatego nawet jesion na samym początku nie do końca komuś będzie coś takiego odpowiadało, to i tak można będzie zmienić swoje zdanie. Tak naprawdę to my sami zadecydujemy o tym, jak wiele korzyści będzie mogło jeszcze się przy nas pojawić. Dlatego warto jest już dziś o tym pomyśleć, by mimo wszystko wiedzieć, jak to wszystko będzie mogło zostać zrealizowane...

więcej

Odwyk alkoholowy-ile kosztuje?

Odwyk alkoholowy

możliwości związane właśnie z odwykami bywają naprawdę przeróżne. Pomimo tego, że na samym początku wszystko prezentuje się niewinnie to jednak prawda bywa zupełnie inna. Można więc już dziś mocniej zastanowić się nad tym jakiego typu możliwości przed nami jeszcze istnieją, oraz jak sami coś takiego będziemy mogli widzieć. Nie od dziś wiadomo, że przecież przed każdy kto ma problem alkoholem będzie mógł widnieć odwyk alkoholowy a to czy z niego skorzysta czy tez jednak nie to już kwestia indywidualna. Przede wszystkim jednak podstawą wydaje się być tutaj rozmowa, ponieważ to właśnie od niej w dużej mierze wiele będzie mogło zależeć, śmiało można więc już dziś o tym pomyśleć by wiedzieć, jak się za to wszystko zabrać...

więcej

Ośrodek leczenia alkogoholizmu- skierowanie

Ośrodek leczenia alkoholizmu

możliwości związane właśnie z leczeniem tego typu schorzeń wciąż się zmieniają, nawet jeśli na samym początku można będzie poczuć się troszkę zagubionym to jednak w późniejszym czasie można będzie zmienić swoje podejście. Należy mieć świadomościowy co do tego, że jednak dla nas samych to również wiele będzie mogło znaczyć. Przecież wiadomo, że ośrodek leczenia alkoholizmu to opcja dla właściwie każdego, kto tylko będzie czuł się na siłach by na coś takiego się zdecydować. Wiadomo, że nawet jeśli na samym początku nie bardzo na coś jesteśmy zdecydowani, to jednak za jakiś czas można będzie przekonać się właśnie o tym, że mimo wszystko leczenia alkoholizmu to rozwiązanie dla każdego...

więcej

Abstrakcyjność (oderwanie od konkretnej sytuacji) cz. II

Zagadnienia dotyczące tzw. metabolizmu informacyjnego zostały najbardziej wyczerpująco przedstawione w książce pt. Melancholia (PZWL, Warszawa 1974).Tutaj trzeba tylko wyjaśnić, że wymianę informacji z otoczeniem, czyli metabolizm informacyjny, można podzielić na dwie fazy. W pierwszej fazie zapada decyzja odnocząca się do zsadniczej orientacji uczuciowej w stosunku do świata otaczającego (postawa „do” lub „od”) i dynamiki życiowej (zwiększenie lub zmniejszenie). Decyzja ta zapada poniżej progu świadomości. Nie potrafimy kierować swymi uczuciami i nastrojami. Faza ta prawdopodobnie jest sterowana przez starsze filogenetycznie części mózgu (diencephalon, rhinencephalon). W drugiej fazie zapadają decyzje odnoszące się do wyboru różnych form aktywności w świecie otaczającym, w których człowiek swój plan działania stara się narzucić otoczeniu (postawa „nad”). Decyzje są tu przeważnie świadome, tj. zależne od naszej woli. Niezwykłe możliwości tworzenia różnorodnych struktur czynnościowych w tej fazie wynikają prawdopodobnie z niezwykłego rozwoju nowej kory mózgu (neocor- tex) u człowieka.

więcej

Lęk schizofreniczny przedchorobowy

Sygnał bólowy, jak wiadomo, ostrzega przed niebezpieczeństwem działającym bezpośrednio na ustrój. Bez tego sygnału dochodziłoby do rozległych uszkodzeń ustroju, którym dzięki niemu można na czas zapobiec. Gdy sygnał ten przekroczy pewne granice, działa destrukcyjnie nie tylko na metabolizm informacyjny, prowadząc nawet do utraty przytomności, lecz też na metabolizm energetyczny, wiodąc do różnego rodzaju zaburzeń biochemicznych i fizjologicznych. Dlatego obowiązkiem lekarza nie tylko ze względów humanitarnych, ale czysto lekarskich (w sensie medycyny somatycznej) jest redukowanie do minimum bólu u chorego.

więcej

Lęk w ostrej schizofrenii

Lęk w ostrej schizofrenii jest czymś tak swoistym, że trudno znaleźć dla niego jakikolwiek odpowiednik w przeżyciach tzw. normalnych. Jest to bowiem lęk niszczenia i lęk budowy. Powstaje on na skutek burzenia dotychczasowego świata i na skutek budowania nowego. Ten nowy świat jest przerażający, gdyż powstaje z tego, co tai się w najgłębszych warstwach psychiki, co nie ma kresu i oznaczoności. Lęk w ostrej schizofrenii jest tragicznym ostrzeżeniem, że nie można bezkarnie opuszczać świata, w który się wrastało od urodzenia, choćby ten świat był jak najbardziej nieprzychylny.

więcej

Swoistość lęku schizofrenicznego cz. II

Na ogół zmiany zachodzące w naszej interakcji z otoczeniem są dawkowane w minimalnych ilościach. Dzięki temu łatwo możemy je znieść, gdyż większa część struktury metabolizmu informacyjnego pozostaje nie zmieniona. Słyszymy nagle jakiś hałas, wywołuje to reakcję orientacyjną połączoną z nieznacznym uczuciem niepokoju, ale dalej widzimy ten sam pokój, te same ściany, tych samych ludzi wokół siebie, sami też nie ulegliśmy większej zmianie, na chwilę przerwaliśmy tylko dotychczasową aktywność, do której wracamy, jeśli się okaże, że bodziec słuchowy nie miał większego znaczenia.

więcej

Swoistość lęku schizofrenicznego

Nie można jednak żyć w świecie pustym, nie można bez końca kurczyć swej czasoprzestrzeni, jest to sprzeczne z naturalną tendencją do ekspansji i do stałej wymiany energetyczno-informacyjnej z otoczeniem. W końcu dochodzi do wy- buchu psychozy, świat wewnętrzny zostaje wyrzucony na zewnątrz i ten fikcyjny świat staje się teraz realnym światem chorego. Jest to swoiste przeistoczenie świata, wszystko się zmienia i wokół chorego, i w nim samym. Wkracza on zupełnie w nową rzeczywistość: czasem wkroczenie to jest gwałtowne, jak w ostrych psychozach, a czasem łagodne, skryte, jak w schizofrenii prostej. Lęk jest tu proporcjonalny do gwałtowności zmiany. Nagła zmiana interakcji z otoczeniem, zaburzenie dotychczasowej struktury metabolizmu informacyjnego wywołuje z reguły lęk, który określić można jako dez- integracyjny, gdyż ulega rozbiciu to, co było dotychczas uporządkowane. W słabym nasileniu taki lęk występuje przy każdym zadziałaniu nowego bodźca: bodziec rozbija strukturę interakcji z otoczeniem, dotychczasowa aktywność zostaje przerwana i dopiero po krótszej lub dłuższej chwili wytwarza się nowa aktywność, nowa integracja w miejsce starej. Odruch orientacyjny ma zawsze komponenty lękowy i wegetatywny, wyładowanie wegetatywne jest na ogół współmierne do natężenia lęku.

więcej

Geneza lęku społecznego u chorych na schizofrenię

Dla przedchorobowej historii życia przyszłych schizofreni- ków zjawiskiem typowym jest mały udział w grupach zabawowych. Wskutek tego przyszły chory nie tylko dysponuje mniejszym zasobem potencjalnych struktur czynnościowych interakcji z otoczeniem społecznym, ale jest też mniej przygotowany do pokonywania własnego lęku. Często u przyszłych chorych na schizofrenię obserwuje się lękowe nastawienie do życia. Łatwo przyjmują postawę wycofującą, gdy trzeba wejść w otaczający świat, zwłaszcza w świat społeczny. Boją się nowych ludzi, nowego środowiska. Z jednej srony mają już dość środowiska rodzinnego, chcieliby uwolnić się z jego więzów, z drugiej strony boją się panicznie wyjść poza jego granice. Stąd bierze się ambiwalentne nastawienie do rodziców, typowe u chorych na schizofrenię.

więcej

Lęk tkwiący w środowisku macierzyńskim

Nie jesteśmy w stanie poznać, w jaki sposób kształtują się pierwsze formy spostrzegania otoczenia społecznego, a więc przede wszystkim, jak małe dziecko odbiera swą matkę. Można jednak z pewnym prawdopodobieństwem domyślać się, że obraz jej ma cechy nieskończoności, tajemniczości i wszechmocy, a więc w pewnym przynajmniej stopniu przypomina obraz otoczenia społecznego, jaki wytwarza się w schizofrenii. W obu bowiem wypadkach obraz drugiego człowieka tworzy się na bazie pierwszej fazy metabolizmu informacyjnego, a jej znakiem jest nieskończoność.

więcej

Struktura rodzinna

Od przeszło ćwierćwiecza wiele uwagi w piśmiennictwie psychiatrycznym poświęca się analizie struktury rodzinnej, a zwłaszcza postaci matki przyszłych chorych na schizofrenię. W różny sposób, przeważnie niezbyt pochlebnie, opisywano matkę przyszłego schizofrenika. Należy zaznaczyć, że w miarę postępu badań nad tym zagadnieniem opisy stawały się stopniowo coraz łagodniejsze i dziś już na ogół nie straszy nas obraz schizofrenogennej matki, swego rodzaju „potwora”, zimnego, władczego, często nienawidzącego swego dziecka. Również ojciec nie zawsze jest taki bezradny i marginesowy, jak go początkowo przedstawiano. W badaniach psychiatrycznych często sprawdza się przysłowie: „gdy kto chce uderzyć psa, to znajdzie kij”. Psychiatra zawsze potrafi doszukać się patologii w badanym przedmiocie. Nie należy zapominać o tym, że nie ma środowiska „dobrego”, tzn. takiego, w którym nie działałyby żadne szkodliwe czynniki. Każde środowisko jest dobre i złe zarazem. Zresztą idealnie „dobre” środowisko okazałoby się może najbardziej szkodliwe, gdyż nie przystosowywałoby ustroju do walki, obrony, wysiłku. Ta ogólna zasada, odnosząca się do każdego środowiska, stosuje się też do tego środowiska, które w życiu człowieka odgrywa najważniejszą rolę, tj. do jego rodziny wyjściowej.

więcej

Lęk a samotność

Niepokój nerwicowy na ogół nie zmniejsza się w obecności innych ludzi, często, całkiem przeciwnie, obecność innych działa rozdrażniająco. Jeśli niepokój zmniejsza się w towarzystwie, to dzięki temu, że jest się aktywnym, coś się mówi, robi, a wszelka aktywność rozładowuje napięcie lękowe. Natomiast w ataku lękowym obecność drugiego człowieka zwykle przynosi ulgę: człowiek choć trochę czuje się pewniejszy: już samo poczucie, że ktoś jest obok niego, zmniejsza nasilenie lęku. Samotność jest więc czynnikiem, który w atakach lękowych występuje wyraźnie jako czynnik zwiększający natężenie ataku.

więcej

Rzutowanie się w przyszłość

Nieokreślony niepokój nerwicowy wprowadza nas w zasadnicze zagadnienie życia ludzkiego, mianowicie w zdolność człowieka rzutowania się w przyszłość. Człowiek zresztą, jak każda żywa istota, musi się wciąż mierzyć ze swoją przyszłością. To zjawisko występuje szczególnie ostro, gdyż jest częściowo uświadomione. Człowiek musi mieć odwagę rzucić się w nieznaną „czasoprzestrzeń”, co ułatwia mu fakt, że przeszłość i teraźniejszość są w pewnym stopniu uporządkowane i dzięki temu określony porządek można rzutować w przyszłość. Człowiek jednak musi się czuć mocniejszy niż oczekująca go nieznana przyszłość, musi być przekonany, że ją zwycięży, a nie że sam zostanie przez nią zwyciężony. Inaczej wycofałby się bowiem z kroczenia w przyszłość, tkwiłby w czasie teraźniejszym i przeszłym, przyszłość przedstawiałaby się dla niego w postaci czarnej ściany, tak jak to się dzieje w depresji. W nerwicy sytuacja nie przedstawia się tak dramatycznie: człowiek traci swą pewność przewidywania, drepce w kółko, chwieje się, ale jeszcze ma jakąś przyszłość przed sobą.

więcej